Kategorie

  • Brak kategorii

Małe jest piękne

Spotykam się z dwoma Inwestorami, którzy klną jak szewcy, ale są w tym tak uroczy, że cały czas mnie to bawi. Najbardziej mi się podoba rozpoczęcie co drugiego zdania: – Pani G, kurwaaaa…

Namawiam ich na jedno z rozwiązań i słyszę: – a ile tam, kurwa, miejsca zostanie do tego słupka? – pyta mnie Inwestor. – [...]

Nota o anegdocie

Siedzimy we trójkę dłużej w pracy. BossKa tłucze w klawiaturę w drugim pomieszczeniu, ja z B dłubiemy swoje rzeczy. – ale jestem zmęczona – mówię do B – spadam do domu. Wyłączyłam laptopa i zbieram swoje rzeczy. – usłyszałem klepnięcie – BossKa wychylił się zza winkla i dziwnie zmrużył oczy. – to ja - wyrwałam się - [...]

Złośliwość rzeczy martwych

B próbuje coś wydrukować, ale drukarka odmówiła posłuszeństwa. Coś nie tak na łączach. Restartuje po raz kolejny kompa, okraszając to wszystko kurwami i chujami. W pewnym momencie ucichł. – a może to od tego, że ja tak przeklinam? Może się wkurwiła i nie chce drukować na złość? – pyta mnie. – może… – odpowiadam zamyślona. [...]

O koniach

Siedzimy całą grupą w kuchni i pijemy kawę. Żabka Polka zwraca się do B: – czy te jabłka, to  kupiłeś w Żabce? Mina B bezcenna. Łacham się z niego chwilę potem. – ale weź G, mnie zrozum. Jak ona to powiedziała, to nie czaiłem, która żabka jest którą. Masakra!

Gadamy o jedzeniu (choć raz [...]

Housewife

Wyjmuję naczynia ze zmywarki, B robi kawę. – wiesz, moja Przyszła Narzeczona powiedziała, że aby być perfekcyjną zmywarkową, to należy wkładać sztućce grupkami obok siebie. – ? – no łyżki obok łyżek, widelce razem, noże itp. – po co? – pytam. – żeby ich nie wyciągać pojedyńczo, tylko łapać całą ręką wszystkie łyżki np. Jest [...]

Dobry kontakt

- wiesz, fajny ten nasz nowy inwestor – zagadał B. – zgadzam się – odpowiadam. – wiem, że to Twój kolega, ale wiesz, od razu się czuje nić porozumienia – ciągnie B. – tak – odpowiadam w zamyśleniu, bo zajęta jestem troszku. – nic tylko czekać, kiedy będzie można zagadać o kupie…

D&G

[...]

Dziewczyny lubią brąz…

– stary to niewybaczalne – mówi B do Zupy, który popełnił jakies faux pas. – oj nie przesadzaj – Zupa się broni. – ja Ci to wytłumaczę – B przewraca oczami – to tak, jakby Jolanta Kwaśniewska piła białe wino do czerwonego mięsa…

Zupa wchodzi do naszego pomieszczenia i mówi: – a wiecie, [...]

Przyjaciele

B spotyka się z dawno niewidzianym kolegą: – no i co tam jeszcze chujowego u Was słychać?

Moja dobra koleżanka z kolei: – słuchaj G, nawiązując do Twojego białego mieszkania, mam świetny dowcip:„Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi: – Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją. Będzie Pan milionerem! Dyrektor na to: [...]

Dodajemy Ariusza do lajków

- ale słaba kawa mi wyszła – narzeka B, nasz pracowy barista. – dla mnie ok – odpowiada Ariusz. – jak tam wolę espresso – ciągnie B – kupimy sobie taki porządny, wypasiony ekspres… – kiedy? – drąży Ariusz. – jak już będziemy srali kasą. – wkrótce – skomentował Ariusz bez mrugnięcia okiem. – wiesz, [...]

Tylko spokój nas uratuje

Uff. Spotkanie miałam z inwestorem, który ma ADHD. Biegał po całym biurze, machał rękoma i mówił tak szybko, jakby strzelał z karabinu. Jego żona Andżelina (w życiu nie widziałam takich wielkich ust na żywo) siedziała spokojnie, głaszcząc się po ciężarowym brzuchu i uśmiechała znacząco. ADHD pokazywał palcem pomieszczenia na projekcie, podskakując nerwowo i tłumaczył Andżelinie, gdzie co będzie. Jak już w [...]

Not(ariusz)

Od dzisiaj jest nas sześcioro. Tzn. na razie siedzimy w piątkę, bo Żabka Polka jest w delegacji, ale tak ogólnie to w szóstkę. Na przeciwko Zupy zasiadł BossKa, a w naszym pomieszczeniu przycupnął nowy kolega (by było po równo), którego roboczo nazwaliśmy Ariuszem. Już tłumaczę czemu: Jednym z ulubionych powiedzonek B (oprócz kupy) jest: – [...]

Pomiot

W piątek przed długim weekendem miałam klasyczne urwanie dupy. Wszyscy koniecznie chcieli sie spotkać i przekazać mi materiały i wytyczne projektowe, bo wyjeżdżają na majówkę. Nieważne, że ja też wyjeżdżam i palcem nie kiwnę (przy kompie) podczas przedłużonego weekendu, liczy się, że przekazano dane i mogę pracować. Tja.

Lecę na spotkanie z Inwestorem. Umówiliśmy się [...]