Kategorie

  • Brak kategorii

Bydlęta

- i mówisz, że zajmujesz się finansami? – pytam jeszcze nowszej koleżanki, która siedzi obok mnie (na razie bez nicka) – podziwiam Cię, ja tego kompletnie nie ogarniam. – ja też nie. – aha.

Słucham, jak Żabka tłumaczy przez telefon dojazd do jakiegoś terenu: – wjechał Pan? Tak? No to teraz ma Pan cielaczki po [...]

W domu najlepiej

- i jak, G? – spytał mnie Zupa. – fajnie. Na razie nie wyjeżdżam do Nowej Zelandii. Wypoczęłam. – do czasu kochana, do czasu. – dzięki…

 

- jak Ciebie nie było, to B się stresował – powiedziała Żabka. – nie mów mi, że pracą, bo nie uwierzę – odpowiadam. – stresował się wyjazdem na [...]

Back to black

Jestem. Wróciłam se spokojnie, a tutaj zmiany trzasnęły mnie w ryj tak mocno, jak drzwi podczas przeciągu. A tak jakoś czułam w kościach, że mię czeka coś specjalnego i miotałam się swym młodym ciałem po całym legowisku dzisiejszej nocy. I tak też się stało. Otóż, wchodzę se na bloga, a tam nie wiadomo co. Zmienili [...]