Kategorie

  • Brak kategorii

Indyki

W tamtym tygodniu byliśmy na fermie indyczej, gdzie dokonywaliśmy pomiarów budynków. B cały drżał ze szczęścia, bo myślał, że przywiezie indyka w brytfannie albo chociaż gotowego do włożenia w tę brytfannę. Nie udało się, ale i tak wrócił zadowolony.
Jako, że indyki są zwierzętami bardzo wrażliwymi, ubrano nas w przeźroczyste foliowe kozaczki i białe kombinezony ochronne, które dodatkowo posiadały kaptury. Całość, po ubraniu prezentowała się cudownie i wyglądaliśmy jak dwa plemniki. Pan Inwestor nacieszył oko naszym widokiem, dorzucił kilka uwag na temat eleganckiej prezencji i poszliśmy do kurnika, a raczej indycznika. A tam:
Wchodzimy, a Inwestor do 11 tys. sztuk drobiu:
- cześć dziewczyny!
Zbaraniałam, bo indyczki zaczęły nas otaczać. Cała zgraja na nas. Lekki stres, ale okazało się, że to z ciekawości było. Indyki to zwięrzęta bardzo ciekawskie. Nie minęło 5 minut i tak się zakumplowaliśmy, że zaczęły nas delikatnie dziobać po nogawkach. Po przyjacielsku tak. Normalnie.
- musicie bardzo wolno się poruszać po kurniku, bo one to szybko się stresują – poucza nas Inwestor – i nie róbcie zdjęć z fleszem.
- naprawdę są takie wrażliwe? – pytam.
- no jasne! Jak je przewozimy, to podajemy im ziołowe preparaty uspokające, żeby się nie denerwowały.
- extraspazminę? – dociekam.
- nazwałabym to, taką indczczą xenną – odparł Inwestor – a tak w ogóle to są znane symulantki.
- ?
- no, jak je przywoziłem na fermę, to mi pięć zemdlało. Musieliśmy potem cucić te małe cwaniaczki.

D&G

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>