Kategorie

  • Brak kategorii

Milusińscy

J opowiedział mi, co wysmarował jego syn. Smakowe, więc opiszę. Otóż:
Żona J zrobiła na kolację placek po węgiersku. Młody J (lat 4) zagląda jej przez ramię i pyta:
- Mamo, co to jest?
- placek po węgiersku – odpowiada Żona J.
- po węgiersku? Nie rozumiem.
- to od Węgier. Kraj taki. Węgry.
- Wengry? – Młody kmini.
- Węgry – poprawia go Żona J.
- aaaaa już wiem. Jak Wengry Berds?
Płakali jak norki.

D&G

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>