Kategorie

  • Brak kategorii

Apokalipsa

Brechamy się, że od jakiegoś czasu, żadna z nas nie chodzi po sklepach. Kupujemy tylko żarcie, żeby nie umrzeć z głodu. – no laski, w jakim sklepie odzieżowym ostatnio byłyście? – pytam rozbawiona – bo ja w lidlu. – ja w netto – odpowiedziała Przyszłanarzeczona B. – a Ty? – pytam Żabki. – ja w [...]

Jestem

Źle się działo w państwie duńskim… Troszkę długo w pracy siedzieliśmy ostatnimi czasy. Tak gdzieś do 5 rano. Jakoś się tak złożyło. W związku z powyższym wyglądaliśmy jak zombie i nie bardzo czaiłam sprawy niepracowe. Po całodniowym spaniu, wróciliśmy ze świata umarłych i dzisiaj pięknie i rześko prezentujemy się w pracy. Tja. Z tą rześkością [...]

Pomarańczowa rewolucja

Przyszły dynie. Tzn. chłopaki je wnieśli, bo Pan Kurier zaprotestował. Zadzwonił telefonikem i powiedział grzecznie: – dzień dobry, mam dla Pani dwie paczki. Jest tylko jeden mały szkopuł, każda z nich waży ponad 30 kg. Ja sam tego nie wniosę… Poszedł B, który czuł od wczoraj, że będzie nosił dynie i wziął ze sobą Zupę, [...]

O powrotach

- kiedy Żabka wraca…? – spytał Zupa rano. Żabka jest w delegacji od tygodnia. – nie wiem, chyba za tydzień – wbiłam się Zupie w przerwie na zaczerpnięcie powietrza. Jak się okazało, niepotrzebnie. – …z moim projektorem, kurwa!

Się stęsknił, kurde.

D&G

Pokaz mody

- w weekend byłam na pokazie mody, gdzie modelką była moja osiemnastoletnia kuzynka – chwali się Finansistka. – a był Woli i Tysio? – pytam o celebrytów z branży. Od razu widać, że mam pojęcia. Na samą myśl, że moja wiedza w tej kwestii jest przeogromna, pokraśniałam radośnie. – nie, bo to był pokaz taki [...]

O dyni

- spróbuj tego – mówię i podsuwam Finansistce talerz z pieczoną dynią pod nos. W ramach zachęcania do jedzenia dyni na różne sposoby, a prócz tego stałam się przypadkiem dilerem dyni, ale o tym później. – oo fajnie wygląda i pachnie – odpowiada i delikatnie nadziewa kawałeczek na widelec. Delikutaśnie, żeby się nie otruć, wsuwa [...]

Telefonicznie

Mama G intensywnie oddaje się sportom wodnym. Aqua, pływanie i takie tam. Dzwoni któregoś dnia i mówi: – wiesz, za dużo ćwiczę w wodzie. Postanowiłam wyjść na ląd. – hehehe… – śmieję się – jak płazy milion lat temu. Tylko, że one nie na aerobik.

- słuchaj, co mi się dzisiaj przydarzyło – słyszę rano [...]

O studentach

Kilka dni temu BossKi poszedł do sąsiadów nad nami, by obejrzeć mieszkanie do ewentualnego poszerzenia coworkingu. Okazało się, że oba mieszkania (nasze i to nad nami) mają tę samą właścicielkę, która wolałaby wynająć całość jednej osobie (czyt. BossKiemu), niż studentom. W sumie każdy by wolał. Bosski wrócił z góry i komentuje: – trzy pokoje, jak [...]

Biznes i plan

Od piętnastu minut rozmawiamy o zupie dyniowej i zupie cebulowej na zmianę. Intensywnie wymieniamy się spostrzeżeniami. W dyskusji udział biorą: Finansistka, Asystentka Żabki, która siedzi z nami od kilku dni i ja. B dłubie coś w kompie i się nie odzywa. – kurde, dziewczyny, gadamy o żarciu – mówię. – nooo, masakra jakaś – dodaje [...]

O mężczyznach, którzy rozumieją kobiety

Odbierając telefon, zadrapałam sobie lakier na paznokciu. – cholera jasna! – skomentowałam. Trzy godziny później podczas skladania dokumentacji zacięłam się w palca. Trysnęła krew. – kurdeeeee! – krzyknęłam – okupiłam ten temat krwią, potem i łzami. – no żesz kurwa mać! – B krzyknął oburzony. Spojrzałam na niego zdumiona. – co za dzień! Najpierw niszczysz [...]

O krowach

- B, co zrobiłeś z tą zapiekanką? – mówię z obrzydzeniem, bo polał ją całą keczupem. – polałem ją całą keczupem – wyjaśnił mi bardzo obszernie. – to widzę. Zniszczyłeś cały smak, będziesz jadł tylko keczup. – nie przesadzaj, G. Ja ją polałem bardzo ażurowo…

- widzieliście te krowy rasy mięsnej? Takie napakowane, że wyglądają [...]

:*

Rozmawiam przez telefon z Inwestorką. Temat zakończony został pozytywnie, więc dziękujemy sobie za wspołpracę. Na zakończenie słyszę: – pani G kochana. Bardzo dziękuję. Buziaczek!

D&G

Moda

- fajne masz wdzianko – powiedział B rano. Oniemiałam. Odruchowo wygładziłam nieistniejące zagniecenia na tunice, którą miałam na sobie. Nawet próbowałam się uśmiechnąć w ramach podziękowania. – takie komiksowe – dodał po chwili. – a już myślałam, że naprawdę fajne…

D&G

Facet z jajami

- B zjesz ze mną? – pytam. – tak, tak. Podgrzewaj sobie zupę, a ja zaraz do Ciebie przyjdę. Przyniosłem sobie trzy jajka na twardo. – co on mówi? – zapytała Żabka znad swojego talerza. – że ma trzy jajka – odpowiedziałam głupkowato. Żabka zastygła i zrobiła głupią minę. W tym momencie B wszedł do [...]

Co w stawie piszczy

- czemu nie byłeś na paletkach? – pytam J via komunikator. – łokieć mnie bolał – odpisał. – co się stało? Uderzyłeś się? – chyba od podpierania się w pracy – odpowiedział całkiem poważnie. – a może zamiast podpierać się, popracowałbyś w pracy? – zaczynam się śmiać. – Ty się, G, nie śmiej, to jest [...]

Candy

B pokazał nam filmik, w którym to Jimmy Kimmel nakazał rodzicom, by powiedziały swoim małym dzieciom, że zjedli im helołinowe cukierki. Zobaczyliśmy zestaw krzyków, rzucania się na podłogę, łez jak grochy, a nawet prób stosowania przemocy względem rodziców. Oczywiście wszystko było żartem i skończyło się happy endem. Niemniej, wywołało to w nas lekki szok. – [...]

Moto

Pokazuję Finansistce zdjęcie motocykla. – ale fajny! Jaki to typ? – mówi. – naked – odpowiadam. – ale to co, na golasa na nim trzeba jeździć, czy jak?

D&G

O miłości

Rozmawiamy od Bondzie, bo w kinach Bond. – daj spokój, moja przyszła Narzeczona, zostawiłaby mnie dla Craiga – powiedział B z wyrzutem. – pfff! – odrzekłam pocieszająco – też bym Cię zostawiła dla Craiga. – i wierz tu, kurwa, w miłość!

D&G

Żałoba

Wczorajszy dzień pogrążył mnie w głębokiej żałobie, stąd też moja absencja. Dowiedziałam się, bowiem, z gazety typu „szmata” (ploty o gwiazdach za zeta, góra za dwa zety), że Justin Timberlake się ożenił. Moje życie legło w gruzach. – ale Ty wiesz, że on wyhaczył całkiem dobrą partię? – pyta mnie Żabka. – jedyna dobra partia [...]