Kategorie

  • Brak kategorii

O dupie

Żabka dostała nowy telefon. Smartfon z oknami 8, pełen wyczes. Cieszy się jak dziecko, pieści go i co chwilę wykrzykuje, że ma fajny telefon. Od razu zrobili z B próbę nagrywania, bo znaleźli jakąś aplikację do tego stworzoną. B standardowo wzniósł się na wyżyny i jedynym słówem, które z siebie wykrzesał było: – dupa! Zawiedziona [...]

O winie

Stoimy z Twardą na ulicy. Twarda chwali się, że dzisiaj jeździ ładnym samochodem swojej mamy. – nie wyjedziesz – mówię. Jej auto z jednej strony jest zatarasowane moim (w odległości 20 cm), z drugiej w takiej samej odległości stoi wielka kupa śniegu i jeszcze jedno auto. – ja nie wyjadę? Pfff! – odpowiedziała Twarda. – [...]

Kocha-am am

- o Boże, ale jestem głodna – stęknęłam. – ja też poczułem jakąś dziwną pustkę – dodał B. – ale chyba nie sercu, znając Ciebie. Tylko w żołądku. – raczej w worze – sprostował B.

- B mnie kocha! – powiedziała Żabka zadowolna. – tak – potwierdziła Twarda. Ale pamietaj o tym, że o Cię [...]

O modzie

- a wiecie, że jakaś laska z naszego miasta wygrała konkurs na modową blogerkę roku – powiedziała Żabka rano. – a co taka modowa blogerka robi? – spytała Dilerka (To ta nowa koleżanka, co siedzi obok Twardej. Teraz zajmuje się grafiką, ale dawno temu była krupierką w kasynie, co profesjonalnie nazywało się dealerem). – jak [...]

18

- życzę Ci G, żebyś więcej pisała na blogu – usłyszałam dziś w słuchawce życzenia urodzinowe od mojego serdecznego kolegi. – eeee… – bo ostatnio się bardzo opuściłaś – dodał.

I miał rację. Słaby miałam stan psychofizyczny, toteż się nie odzywałam.

U nas normalnie. 1. Wciąż się szarpiemy o kasę: – dzwonię, bo miesiąc temu [...]

„A gdybym zgolił wąs”

Mama G, jak zwykle odgrywa rolę asystentki naszego biura i lata po urzędach w Mieście Seksu i Biznesu, by zaoszczędzić nasz czas. A czas to pieniądz. Wiadomo. Oczywiście, zarząd naszej firmy w osobie B i mnie rewanżuje się jej regularnie przeróżnymi gadżetami, żeby nie było, że wykorzystujemy bidulkę. W każdym razie poleciała do urzędu podbić [...]

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Jak w tytule. A u nas daje chomiczkiem. A raczej jego sikami. Połowa dyń, co to sobie leżakowała w sianku, zgniła. B włożył rękę (gołą, nie obleczoną w żadne dodatki typu rękawiczka), by sięgnąć sobie dynię i ta ręka jego nieszczęsna już w tej dyni została. Wietrzymy od rana, ale słabo jest.

Chomiczówka, chomiczówka… [...]