Kategorie

  • Brak kategorii

O braku

- dlaczego pani nie kończy projektu?!?!?!? – słyszę krzyk w słuchawce. – ale żebym mogła go skończyć, musi mi go pan zaakceptować. Wysłałam panu trzy maile z ponagleniem – mówię spokojnie, chociaż mnie nosi. – ale ja nie mam czasu akceptować!!!

D&G

O kulturze

Siedzę sobie grzecznie przed „swoją” panią urzędniczką, która zajmuje się moją sprawą. Oprócz niej w pokoju siedzą jeszcze dwie inne panie urzędniczki. Dzwoni telefon. Po siódmym dzwonku jedna z nich zmanierowana podchodzi i odbiera. To koleżanka z drugiego pokoju dzwoni, bo nie chce się jej podejść. – co ty mnie tu ganiasz po pokoju? – [...]

So hot…

Lato zawitało do naszego miasta i do biura też. Jest potwornie gorąco na zewnątrz. U nas też jest to odczuwalne, na szczęście w pomieszczeniu, gdzie siedzę mniej. Słyszę, jak chłopaki się naradzają w kuchni. W końcu Zupa wchodzi do mnie do pokoju i mówi: – chcemy zrobić pokój bez koszul. Wchodzisz w to?

D&G

Z cyklu porady Cioci G:

Nie ubieramy się na super ważne spotkanie, którym się stresujemy, w niebieską koszulę w upalny dzień do auta bez klimy. Nie. Potem trzeba biegać wokół samochodu, żeby się „przewietrzyć”.

D&G

O motocyklach

Umówiłam się z Inwestorem w innym mieście pod Starostwem, w celu uzupełnienia dokumentacji i lizania tyłka pani urzędniczce. Gwoli wyjaśnienia: ja uzupełniałam dokumentację, Inwestor lizał tyłek. Taki podział ról bardzo mi odpowiadał, toteż zaprzęgłam moto (w związku z piękną pogodą, przyjeżdżam do pracy na motocyklu) i poleciałam (dowiedziałam się ostatnio, że w moto branży się [...]

Nju lajf

Pojawiło się nowe życie u nas w biurze. A konkretnie to w łazience. W odpływie wanny zakiełkowała malutka roślinka. Na razie, trudno jest określić co to, ale w biurze panuje ogólne podniecenie i radość. BossKi wykonał pełną dokumentację fotograficzną i oznajmił: – jeśli u nas dało radę, to na Marsie też jest życie!

D&G

Królowa jest tylko jedna

Zmieniłam sieć telefonii komórkowej. Przez dziwnie skonstruowane umowy u poprzedniego operatora, nie udało nam się z Mamą G zrobić tego równocześnie. Przez to, że Mama G, przeszła już teraz, a ja za miesiąc, nie mamy już do siebie bezpłatnej linii, jak dotychczas. Mama G, która przyzwyczajona do puszczania mi strzałek i potem długich rozmów o [...]

O kapuczince

Gdy jest zimno i mokro (czyli ostatnio bardzo często), jeżdżę do pracy kapuczinką, czyli firmowym bolidem. Stawiam ją w odległości ok. 10 minut drogi od biura, żeby się jeszcze przespacerować dla zdrowotności. Ulica, na której parkuję należy do tzw. szemranej strefy. Lepiej nie zostawiać auta otwartego lub z komórka na wierzchu, itp. Kilka dni temu [...]

300

No i słabowicie mi poszło (szczególnie ostatnio), ale dało radę dobrnąć do okrągłej trzysetki. Standardowo, poniżej małe podsumowanie. Niestety nowa oprawa bloga przekierowała mnie do dziwnych googlowych analityk, które nie za bardzo ogarniam swoim małym rozumkiem. Ulubiona wyszukiwarka – wciąż wujek Google. Ulubiona przeglądarka – Firefox. Ulubiony system – wciąż Okna. Ulubione kraje: Polska, Węgry, [...]