Kategorie

  • Brak kategorii

O urzędzie 5

D i mąż D zamierzają się wybudować. Z przyjemnością przeprowadziłam ich przez zawiły proces administracyjny. Okazało się, że pomyliłam się w wypełnianiu jednego pisma (literówka), które podpisać może jedynie inwestor, czyli D lub Mąż D (o ironio! Takie sytuacje pokazują, że każdy może być inwestorem, nawet D. Na szczęście, okazali się oboje normalni :P). Pan [...]

Gorące krzesło

Zaczęłam współpracę z oświatą. Po wstępnych ustaleniach i wytycznych, które otrzymałam telefonicznie od kierownika administracyjnego szkoły, pojechałam po pełnomocnictwo. Po przejściu przez bramkę (teraz dozorowaną, kurde inne czasy), skierowano mnie do sekretariatu, gdzie miła pani sekretarka stwierdziła, że pani Dyrektor ma jakieś wątpliwości, które muszę wyjaśnić. Może na początku historii wspomnę, że byłam tam pierwszy [...]

IT 2

Wspólny temat nad którym pracują biurowi programiści dotyczy produktów do obsługi zwierząt hodowlanych. Rozumiem, co któryś wyraz z ich informatycznego dialogu. – Podnośnik dla krów – mówi pierwszy i zaczyna rechotać. – Mam lepsze – przebija go drugi – papier do higieny wymion. – Jesu – nie daję rady – Panowie, co wy robicie? – [...]

IT 1

Informatycy z mojego pokoju pracują wspólnie nad jakimś projektem. Terminy ich gonią, więc jak to bywa w takich przypadkach, zaczyna im lekko odbijać. Słyszę żarty albo coś, co ma je przypominać. Po całym dniu informatycznej radości, stwierdzam, że żarty K, to wysoka, niedościgniona półka…

- Co mówi informatyk informatykowi, żeby mu dogryźć? – … I [...]

O urzędzie. Odsłona 4

- Nie mogę znaleźć wniosku na stronie urzędu – żalę się panu urzędnikowi przez telefon. Liczę na to, że mi wskaże, gdzie szukać. – Bo ja, proszę pani, pewnych informacji nie upubliczniam – usłyszałam.

D&G

O Soni

- Wiesz, jaki dzisiaj jest dzień? – spytał mnie K w piątek. – Piątek? – odpowiedziałam inteligentnie. My myślący, tak mamy. – Nie G. Dzisiaj jest „dzień kundelka”. – Poważnie? Muszę zadzwonić do Soni – odpowiadam. – O niej pomyślałem jako pierwszej, ale bałem się fopa w razie ewentualnej arystokratycznej krwi… Sonia podana do telefonu [...]

O urzędzie part 3

- Dzień dobry – dzwonię do Starostwa we wtorek – kiedy mogę przyjechać po decyzję? – dodam, że we środę urzędnicy nie przyjmują petentów. – Momencik – słyszę, że urzędniczka liczy dni i określa datę – jutro, czyli że we czwartek.

D&G

W skrócie

A w biurze też zmiany: Flirciara z mężem (nie pamiętam, czy pisałam, że wzięli ślub) się wynieśli. Nie będę nadmiernie złośliwa, jak powiem, że zrobiło się czyściej i schludniej? A w lodówce nic się nie rusza? Nie będę? Twarda była na wakacjach, a potem przyznano jej biuro w sutenerze na uczelni, więc też jej już [...]

Back to black

Ja pierdziu! Nie ma mnie tutaj od lipca! Jesusie Nazareński już nadrabiam. Nie będę się tłumaczyć, że praca, że się prawie posrałam z nadmiaru raboty, że potem podróż motocyklem w deszczu na koniec Polski, po której mało nie zeszłam i że potem Bieszczady przez 3 tygodnie (cały czas, kurwa, padało) i w ogóle… Nie ma [...]