Kategorie

  • Brak kategorii

O snapie

Od jakiegoś czasu obawiałam się jednej rzeczy. Mianowicie, że Żaba założy snapchata. To, że jest to kwestia czasu, to wiedziałam, ale że odbędzie się to tak szybko, tego już niekoniecznie. No i stało się przed świętami. Po serii żabo-króliczków, usłyszałam wczoraj: – G, zamienimy się twarzami?

D&G

Rumour has it

Dzwoni D. – G mam plotkę. – Taaak? – Nadstawiłam ucha, bo jak to ujął kiedyś K, człowiek jest łasy na plotki i komplementy. – Dzieńdobry ma chłopaka rocznik 91 – powiedziała D i zawiesiła głos. – Łeee, myślałam że coś grubszego będzie – nie kryłam rozczarowania. – G, rocznik 91! W jej wieku! Nie [...]

O sile perswazji

- Chodź na paletki – zagaduje mnie swego czasu Mała Mi via gadu. – Nie chce mi się – odpowiadam. Nadmienię, że te paletki są dodatkowe, swoje regularne mamy juz zaliczone. – No chodź… – Mała Mi nie ustępuje. – Namów mnie – poddaję się. – Od paletek będziesz miała zgrabną sylwetkę i nie będziesz [...]

Nagroda za trud

Po pracy poszłam se na siłkę. Ćwiczę, ćwiczę, krew, pot i łzy. Normalnie, jak to na siłce. Wtem, podczas biegania na bieżni, w moje pole widzenia wskoczyła Żaba, a tuż za nią Twarda. Byłam w takim szoku, że mało nie spadłam z urządzenia. Laski jak wpadły, tak wypadły, mnie zostawiając w osłupieniu. Jak się potem [...]

O siłce

Cztery miesiące temu zapisałyśmy się z moją koleżanką ze studiów na siłownię,  co by wzmocnić sylwetkę, ujędrnić ciało i zrzucić fałdki z miejsc, w których być nie powinny. Tak sobie wymyśliłyśmy i zabrałyśmy się od razu do pracy. Pomóc nam w tym miał masz wspólny kolega, z którym to byliśmy tam na nartach w listopadzie, pasjonat [...]

Poalpejsko

Jestem! Cała, zdrowa i przeszczęśliwa. Kolejny wyjazd roku! Boję się tego, co mnie czeka w grudniu…

K mnie pyta: – G, jak narty, był ubaw? – Nie mówię, straciłam głos. – A to czyli, że spoko było.

Dzisiaj w szatni na paletkach usłyszałam rozmowę dwóch 11-letnich dziewczynek: – Muszę schudnąć – powiedziała pierwsza. – [...]

Dla odmiany wyjeżdżam

W dniach 12-20.03 twarożek z cebulką, czyli że białe szaleństwo. Widzimy się za dwie niedziele.

D&G

Skoki z rana jak śmietana

Oddaję pilny temat. Zleciłam zrobienie kosztorysów mojemu Kosztorysantowi, który podjął się ważnego i szybkiego zadania, no i obiecał mi przesłać dokumentację via mail do godz. 12 w dniu oddania projektu. Dzwonię w celach przypominających się ok. 10 rano. – Dzień dobry, jak moje kosztorysy? – pytam. – Jakie kosztorysy? – spytał Kosztorysant. – Jak to [...]

I kropka

Z Małą Mi i Bunnym stworzyliśmy sobie świecką tradycję wspólnego oglądania serialu House of Cards. Spotykaliśmy się we trójkę wieczorem (tak, żeby wszystkim pasowało, co było niezwykle trudne, ale jakoś się udawało) piliśmy duże ilości wina i na raz wciągaliśmy po trzy, cztery odcinki. Niestety, przeważnie czwarty odcinek musiałam potem oglądnąć w domu ponownie już [...]

O Fryzjerze. Moim

Dzisiaj w godzinach pracy byłam u Fryzjera, pozbawić się, jak już wszyscy wiemy, siwych włosów. Z ich wczorajszością poradziłam sobie sama… Wspominałam kiedyś, że Mój Fryzjer jest gejem. Przystojnym, zadbanym gejem. Dzisiaj opowiada mi o siłowni. – No słuchaj, mój trener personalny dał mi ostatnio takie ćwiczenia na mięśnie pośladków i brzuch, że trzy dni [...]

Obywatel Zielona

- Zjesz ze mną obiad? – pytam Żaby w porze obiadowej. – Już jadłam wcześniej, a przed chwilą towarzyszyłam Żonie Szpicbródki w obiedzie, ale spoko mogę z tobą posiedzieć – odpowiedziała zapytana na jednym wdechu. – Widzę, że robisz wszystko, żeby nie pracować? – śmieję się, ale mimo to uważam, że Żaba jest w porządku. [...]

Dzień kobiet, dzień kobiet…

Żaba wpadła dziś do biura z uśmiechem oraz pieśnią na ustach i wręczając mi ten o to bukiet:

rzekła: – G, żaden facet ci czegoś takiego dzisiaj nie wręczy. Tylko kobieta kobiecie.

PS 1. I miała rację, niestety. Moje drogie trzymajmy się razem! Niech święto dziewczynek będzie cały rok! PS 2. Ale chłopczyki też [...]

O sierści

W poniedziałkowy poranek Żaba snuje się po biurze i zrzędzi: – Boooooożeeeee, jak mi się chce spać. – Ty, mi też, może ciśnienie jakieś takie niskie jest, co? – solidaryzuję się z nią całkowicie. I tak pół dnia żabiego kręcenia się, narzekania i ziewania. Wszystko byle nie pracować. Doskonale ją rozumiem, każdemu zdarzają się trudne [...]

Translator

- No i chciałabym, żeby ta lampa była takim świecącym walcem, ale o obłych brzegach, a nie o prostych, jak w normalnym walcu – tłumaczę w podnieceniu Osobistej Kosmetyczce, jak ma wyglądać lampa w jej mieszkaniu. Nie mam jak jej tego pokazać, więc próbuję opisać. Widzę na twarzy mojej rozmówczyni napięcie, spowodowane próbą rozkminienia tego, [...]

Piątek, piąteczek, piątunio

- O Boże G, jak mi się nie chce pracować – powiedziała Żaba, jak tylko weszłam do biura. – Zaczęło się. Piątek się właśnie wypełnił…

D&G

Wypominki

- G, czy mogę zadać ci pytanie? – spytała mnie Żaba dzisiaj. Nie zdążyłam odpowiedzieć, gdy usłyszałam: – Wiesz, ja i tak ci je zadam, więc nie musisz odpowiadać. Tak tylko pro forma pytam.

- Nie odbierasz ode mnie telefonów – żali się Żaba. – Byłam na fotelu u ortodonty! – bronię się. – Miałam [...]

Babski wieczór

Kiedyś pewnie o tym wspominałam, nie pamiętam już w sumie, SKS jednak, jak nic. To tak szybko powiem (napiszę), że miałyśmy (z moim koleżankami z roku) w zwyczaju spotykać się co miesiąc na babskich posiadówkach, na których to wspólnie gotowałyśmy, piłyśmy wino i plotkowałyśmy. Niczym w nie tak dawnych czasach koło gospodyń wiejskich, wspólne darcie [...]

Oświeć mnie

Wybieram oprawy oświetleniowe do mieszkania, nad którym obecnie pracuję. Od kilku lat współpracuję z zaprzyjaźniony salonem oświetleniowym. Nie sklepem z lampami, tylko salonem, bo w tej branży są salony i atelier, a nie jakieś tam sklepy i markety. Wiadomo, plus pięć punktów do lansu. W salonie owym pracuje dwóch asów, którzy to doprowadzają mnie zawsze [...]

Praca wymaga poświęceń

Wczorajsze spotkanie służbowo-kosmetyczne w Mieście Seksu i Biznesu przeciągnęło się do późnych godzin nocnych. Służbowe, bo moja Osobista Kosmetyczka jest moją inwestorką, a kosmetyczne bo robiłam przy okazji manicure i pedicure. Z boku wyglądało to dość dziwnie, bo podczas malowania paznokci u stóp pokazywałam jej projekt na laptopie. Ale dałyśmy radę i obie bardzo zadowolone [...]

O rzeczach ważnych i ważniejszych

Dzwoni do mnie Żaba zawzięcie. Jestem na spotkaniu, więc ją zrzucam. W końcu oddzwaniam: – Było dzwonione – zagajam. – Mam dwie rzeczy przekazania. Jedna poboczną, a drugą główną. Zacznę od pobocznej. Czy wiemy, co będziemy jutro jadły? – spytała Żaba, pijąc do babskiego wieczoru, który ma odbyć się w najbliższą środę, czyli że już. [...]