Kategorie

  • Brak kategorii

O wycenach

Wysyłam podwykonawcy koncepcję budynku do wyceny projektu branżowego. Duży dom z basenem, na bogato. Otrzymuję maila bez wyceny, ale za to z komentarzem: – Mają rozmach skurwysyny!

D&G

Joł men

Wymieniam się z Mamą G smsami. W pewnym momencie zaczyna marudzić. – Bosz – komentuję. – Co to „bosz”? – pyta. – Boże, tylko po hipstersku – odpisuję. – Czaję – szybko dostaję odpowiedź.

Mama G jest cool dziewczyna.

D&G

O słuchaniu ze zrozumieniem

- Nikt mnie nie słucha – poskarżyła się moja ulubiona żabia koleżanka z pracy. – Ja cię słucham – odpowiedziałam szybko – powiedz mi ładnie o co chodzi. – Muszę wykazać, że… – i tutaj usłyszałam potok dziwnych niezrozumiałych dla mnie fachowych określeń z żabiej pracy. – Możesz powtórzyć?  – poprosiłam, bo nie mogłam się [...]

O pomocnej dłoni

- Skąd wracasz? – słyszę w słuchawce. Rozmawiam z kolegą. – Z siłki – odpowiadam. – G, siedziałaś w pracy do 19 i jeszcze poszłaś na siłkę? – opierdol wisi w powietrzu. – No wiem, ale byłam tak niezdrowo podniecona, że musiałam się styrać – tłumaczę. – Następnym razem zadzwoń do mnie. Styram cię tak [...]

Żabie wyżyny

- Jesu, ale dzień – mówi do mnie Żaba, przy wspólnym późnym obiedzie, który zresztą dla mnie zrobiła. Żaba jest w porządku. – Muszę się wspiąć na wyżyny swojego intelektu, żeby jeszcze jeden temat ogarnąć – kontynuuje, patrząc z zadowoleniem, jak pochłanianiam posiłek. Przepyszny zresztą. – Na wyżyny czego? – pytam z pełnymi ustami. – [...]

O pomocy w rodzinie

Żabi Mąż poprosił małżonkę swą o  pomoc. Otóż miała ona udać się po drodze z pracy do domu (czy też odwrotnie) po materiały niezbędne do jego pracy. Tego męża pracy. Żabiego zresztą. Poleciała, kupiła, wraca. Zadowolona i spocona. Trochę, bo pędziła. Dzwoni do niego, oczekując pochwały. A po drugiej słuchawki wytłumaczono jej spokojnie, że musi [...]

O języku polskim

Pamiętacie, że Mama G fantastycznie używa języka polskiego. Tak po swojemu. Niezorientowanych odsyłam do wpisu: Jeszcze tylko o Mamie G. Dzisiaj via fon usłyszałam: – Nie wytrzymam do 23 maja. – A co masz 23 maja? – Idę do Osobistej Kosmetyczki na manicure. – A co się teraz dzieje? – Pazury mi rosną jak u [...]

O wołach

- I tam, do tej restauracji Inwestor chce wnosić półtusze wołowe, by na oczach klientów robić z nich steki – przekazuję  podwykonawczyni wytyczne do projektowania – nie nam oceniać, czy to jest fajne do oglądania. – Ale pani G, z racicami?

D&G

O mówieniu

- Wiesz, odnoszę wrażenie, że jak przestaję mówić, to ludzie mają nieodpartą potrzebę mówienia do mnie i zwierzania się – pożaliła mi się Żaba i po chwili dodała – a mi się nie chce ich słuchać. – No i się wyjaśniło – odpowiadam. – Co? – Dlaczego tyle mówisz. Żeby nie pozwolić robić tego innym. [...]

Po powrocie po robocie

Żaba na kilka dni wyjechała do Włoch, żeby dla odmiany trochę odpocząć. Spotykam we wtorek Żonę Szpicbródki w kuchni i wymieniamy się informacjami na temat żabiego powrotu. – Kiedy wraca? – pyta Żona Szpicbródki. – W środę, trzeba szybko pracować i jak najwięcej zrobić, bo jak wpadnie, to wiesz co będzie – odpowiadam. – Nooooo, [...]

Piąty dzień długiego

Po długim weekendzie, który i tak jak zwykle był za krótki, czuję się wypoczęta, wyspana i zadowolona. Siedzę w pracy od samego rana i dłubię zawzięcie. O 14 wyszłam na spotkanie z Inwestorem, a w tym czasie Żaba, która „do pracy” przyszła tylko po to, żeby odebrać paczkę z zamówioną bransoletką, dzwoni do mnie gdzież [...]