Kategorie

  • Brak kategorii

O myśli technologicznej

- G, pijemy kawę? – spytała mnie Żaba około południa w socjalu, gdzie oprócz nas nowa koleżanka z pokoju obok odgrzewała sobie obiad. Pomijam to, że kawę rzuciłam trzy lata temu, potem wróciłam do niej przez Żabę na kilka tygodni teraz znów rzuciłam (-sorry G, ale nie dostałaś mojej aprobaty na rzucenie kawy – usłyszałam któregoś dnia).
- Yhm – odrzekłam pełnym zdaniem.
- Kupię nam spieniacz mleka – Żabę poniosło.
- Tylko nie ten za 150 zł – przestraszyłam się, bo ostatnio mimowolnie stałam się współposiadaczką co prawda pięknych, ale kurewsko drogich filiżanek do kawy dla naszych gości, które Żaba nam zamówiła, nie do końca konsultując powyższy zakup ze mną.
- Nieeeeeee, kupię tańszy – usłyszałam jakby nutkę fałszu w żabim głosie – kupię nam indukcyjny.
- A jaki to jest? – zaciekawiłam się.
- Taki co kręci mleko przy pomocy pola magnetycznego.
Trzy sekundy ciszy i obie wybuchnęłyśmy śmiechem. Łzy ciurkiem leciały mi po twarzy. Żabie zresztą też.
- Przepraszam G, nie wiem, czemu to powiedziałam, to przecież nic nie wniosło – dodała Żaba, jak już się uspokoiłyśmy.
W tym czasie koleżanka patrzyła nas jak na idiotki.
- A ty, Żabo to kim jesteś z zawodu? – spytała.
- Inżynierem – odpowiedziała Żaba.
- Widać… – dodała nowa koleżanka.

D&G

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>