Kategorie

  • Brak kategorii

Groźba

Jakiś czas temu Żaba walnęła focha. – Nie gadam z Tobą, G! W ogóle! – Do kiedy? – spytałam konkretnie, bo ja konkretna dziewczyna jestem i wolę wiedzieć, jak sobie ułożyć grafik na resztę dnia. Grafik z Żabą,  oczywiście. – Daj mi 30 sekund.

To se ułożyłam…

D&G

Mallorca part 3

Żaba tuż po zarezerwowaniu biletów, była w takiej euforii wyjazdowej (ja, zresztą, również), że siedziała w mapach i przewodnikach przez pół dnia. Ja w tym czasie dzwoniłam do moich dziewczyn informując je o wyjeździe. Żaba przy konsolecie na hasło: „teraz” puszczała pieśń przewodnią (kilk), śpiewając głośno refren (czyli drąc się). Emocje muszą być. Dzwonię do [...]

W godzinach pracy

Godzina 14. Dzwonię do kosztorysanta. – Dzień dobry, G z tej strony. Może pan rozmawiać o projekcie? – pytam przezornie, bo słyszę dziwny pogłos w telefonie. – Tak pani G, jestem w wannie, możemy gadać. – Eeeee…

Tak mnie to zaskoczyło, że spięłam pośladki aż miło. Podciągnęłabym to pod trening, ale nie zdążyłam włączyć endomondo.

[...]

Takie sobie wymarzyłam

Spotkanie z Inwestorką, która przyszła ze swoją projektantką wnętrz. Projektantka owa jest moją dobra znajomą. Rozmawiamy o koncepcji domu, który przedstawiam i ogólnie o wytycznych. – Ja to bym chciała do sypialni drzwi przesuwne – powiedziała w pewnym momencie Inwestorka tonem, jakby te drzwi były najważniejsze w domu. – Oczadziałaś? Po co ci tam drzwi [...]

Mallorca part 2

- Czy Ty wiesz, że my już za tydzień lecimy na Majorkę? – spytała mnie Mama G rano. – No wiem, cała jestem w stresie. – Czemu? Że nie zdążysz się spakować? – Mama G ma zdecydowanie inny tryb życia niż ja. Zaczyna pakowanie co najmniej tydzień przed wyjazdem, układając sobie komplety na łóżku na [...]

Samouwielbienie

Pracujemy. Każda przy swoim kompie. – Nie, no jesteś rewelacyjna! O wszystkim pomyślałaś! – powiedziałam z euforią używając imienia swojego i Żaby przy okazji (bo jak pamiętacie, mamy identyczne). – Nic nie mówiłam – odpowiedziała zdziwiona Żaba – za co mnie chwalisz? – Ciebie za nic, mówiłam do siebie.

D&G

Jestę architektę

O pierwszej w nocy dzwoni telefon. Jako, że ostatnimi czasy jestem Miszczem Spania, oddawałam się swojej ulubionej czynności, czyli że spaniu. Wytrącona z którejś fazy REM, podnoszę telefon i widzę pyszczek Osobistej Kosmetyczki. Wrodzony instynkt samozachowawczy nie pozwolił mi odebrać telefonu. I dobrze, jak się okazało nad ranem. Czytam smsy, bo Osobista mimo tego, że [...]

Mallorca part 1

Jako, że moje okrągłe urodziny zbliżają się nieubłaganie i niestety nie jest to trzydziestka, postanowiłam zaprosić moje najbliższe przyjaciółki i koleżanki do celebrowania ze mną tej ważnej daty, półmetku życia wg statystyk (chyba jakichś z dupy, bo patrząc na tryb życia jaki prowadzę, to na bank nie dożyję emerytury o osiemdziesiątce nie wspominając) w jakimś [...]

O myśli technologicznej

- G, pijemy kawę? – spytała mnie Żaba około południa w socjalu, gdzie oprócz nas nowa koleżanka z pokoju obok odgrzewała sobie obiad. Pomijam to, że kawę rzuciłam trzy lata temu, potem wróciłam do niej przez Żabę na kilka tygodni teraz znów rzuciłam (-sorry G, ale nie dostałaś mojej aprobaty na rzucenie kawy – usłyszałam [...]

Przełom/przełam

- Dlaczego ty wciąż nic nie piszesz na blogu? – spytała mnie ponownie Żaba któregoś dnia nie mam co czytać w pracy. – W sumie to moje pieprzenie o braku czasu, to o kant dupy rozbić – pomyślałam. I potem ponownie zagłębiłam się w myślach, bo mój kolega zwykł powtarzać, że pięć minut w kiblu [...]

Opieprz

- Dlaczego nic nowego o mnie nie piszesz na blogu? – Żaba naskoczyła na mnie któregoś dnia z rana. – Eeeee, booo… No, o nikim nie piszę. Nie miałam ostatnio czasu… – tłumaczę się, jak zwykle pokrętnie. – Ale to jest jedyna literatura z jaką mam kontakt ostatnimi czasy!

D&G

O wsparciu

Od kilku dni przechodzę kryzys pracowy. Mam dość wszystkiego i wszystkich. Chcę się zakopać w liściach albo uciec stąd w cholerę. Wymyśliłam, że kupię chatę na Podlasiu i będę hodować kozy. Reakcja otoczenia, które wspina się na wyżyny empatii, by mnie wesprzeć: Żaba – a mogłabyś gdzieś bliżej? Będę do Ciebie przyjeżdżać. Mała Mi – [...]

O jedzeniu

Kupiłam gorzką czekoladę z chili. Tania nie była. Pokazuję Żabie, mówiąc: – Zobacz, co kupiłam! Będziemy miały do kawy. Żaba, która nie znosi gorzkiej czekolady, ale bardzo chciałaby polubić, szczególnie z chili, bo to fajne połączenie jest, odpowiada zasępiona: – Kurde, jak ja mam to zjeść, żeby mi przeszło przez gardło? – Co??? Ja kupuję [...]

O kolorach

Drugi z rzędu ciężki dzień. Męczę się przeokrutnie z urzędnikami, podwykonawcami i inwestorami. Nikt nie współpracuje. Wiszę na telefonie cały dzień, nie stawiając przez to ani jednej kreski w żadnym z projektów, co wzmaga moja irytację. Na deser dzwoni Osobista Kosmetyczka. – G, kurier przywiózł filc na ścianę. Na marginesie dodam, że w nowym mieszkaniu [...]

Priorytety

Po koncercie Macy Gray, na którym byłam m. in. z E Obsraną Miną, Mężem E Obsranej Miny oraz kilkoma innymi osobami, poszliśmy do wyżej wymienionych na wino. Dołączył do nas Seemann, który przyjechał na koncert ze swojej nadmorskiej miejscowości. E Obsrana Mina kręci się po kuchni i wydają dyspozycje: – Mężu, polej alkohol. Mąż E [...]

O urlopie. Part two

I z drugiej strony: Rozmawiam z Żoną Szpicbródki o urlopie: – Ale to gdzie jedziecie? – pytam. – Nie wiem jeszcze, jak z czasem będzie. – A jakbyście jechali to tylko we dwójkę, czy z kimś? – Mam jechać z mężem na urlop sama? Zapomnij! Będę się nudzić jak mops. A jak pojedziemy ze znajomymi, [...]

O urlopie

- O Boże jaki jestem zmęczony, pojechałbym na urlop – żali mi się jeden z podwykonawców. – Przecież dopiero co wróciłeś z wakacji !? – mówię zdziwiona. – Byłem z żoną, to nie wakacje…

D&G

O wsparciu

2Porsze stał się męczącym i trudnym klientem. Ci chwilę coś zmienia i dodaje w projekcie. Przestało to być zabawne.  Narzekam Małej Mi, co jeszcze wymyślił. Wyżej wymieniona, wysłuchuje litanii zachcianek i komentuje: – Ty, G, może mu jeszcze trawnik będziesz kosić?

D&G

O sprawach kosmetycznych

Rozmawiamy w socjalnym o sprawach kosmetycznych. Żaba (wiadomo), Żona Szpicbródki, ja i jeszcze dwie inne laski z naszego piętra. Motyw przewodni: naczynka, a raczej ich zamykanie. Wszystkie dziewczyny opowiadają gdzie najlepiej i najtaniej to zrobić. Żaba słucha, słucha i w końcu dopuszczona do głosu mówi: – Ja to bym sobie zamknęła naczynka tu i tu [...]

O ekonomii

Poszliśmy we trzy (Żaba, Twarda i ja) na kolację do syryjskiej knajpy któregoś wieczoru. Jemy, pijemy, plotkujemy. Przychodzi do płacenia. Zastanawiamy się, czy kartą, czy gotówką, w końcu Twarda mówi: – Dziewczyny, ja mogę zapłacić w ramach mojej nagrody? (w dziedzinie ekonomii – mam sławną koleżankę!). Nastąpiła cisza, aż w końcu nie wytrzymałam: – Ty [...]